Wstałam dzisiaj rano, popatrzyłam za okno. Było jakoś szaro, trochę wietrznie, trochę pusto. Pomyślałam: gdyby była ładna pogoda to mogłabym iść na spacer i trochę się poruszać. A ruch jest przecież zdrowy. Zaparzyłam więc kawę i przypomniałam sobie, że właściwie powinnam z jej piciem poczekać, żeby mój organizm mógł łagodnie przejść z fazy snu do fazy aktywności. Ale ja przecież nie mam siły czekać. No cóż, GDYBYM MIAŁA SIŁĘ to mogłabym o siebie zadbać, WTEDY LEPIEJ CZUŁABYM SIĘ NA CODZIEŃ i może nawet znalazłabym motywację do bardziej regularnej nauki języka hiszpańskiego. A wtedy pewnie pojawiłyby się NOWE MOŻLIWOŚCI: związane z pracą, kontaktami lub wewnętrzną bardzo uzasadnioną satysfakcją.
No ale nic z tego. Właściwie gdyby nie pogoda i brak siły to ile ciekawych rzeczy mogłoby się zadziać w moim życiu. To nie moja wina, że tak jest. To znowu wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie.
BRZMI ZNAJOMO? Jak często myślisz o rzeczach, które coś zmieniłyby w Twoim życiu, reagowaniu, sposobie funkcjonowania jako o ZEWNĘTRZNYCH PRZYCZYNACH KTÓRE UNIEMOŻLIWIAJĄ CI realizację planów, marzeń, działań? Może nawet doświadczasz wewnętrznego KONFLIKTU gdzie z jednej strony żałujesz tych wszystkich straconych okazji a z drugiej doznajesz dziwnego rodzaju ulgi, że nic nie musisz zmieniać i że przecież to nie Ty ponosisz za to odpowiedzialność.
CZĘSTO jest też tak, że zadajesz sobie pytanie o to CO TY MASZ WŁAŚCIWIE DO ZROBIENIA W ŻYCIU. Siedzisz sobie dajmy na to na kanapie, albo ćmisz papierosa na balkonie lub po raz setny odkurzasz półki w domu na uspokojenie i równocześnie bezgłośnie zadajesz sobie pytanie o SENS TEGO CO ROBISZ, tego co się wydarza.
JESZCZE Z INNEJ PERSPEKTYWY jesteś Członkinią/Członkiem jakiejś społeczności, struktury: państwa, rodziny, grupy, wspólnoty. Tam być może działają pewne regulacje, prawa, przekonania jak COŚ POWINNO WYGLĄDAĆ, CO JEST ZE SOBĄ POŁĄCZONE a co być może ROZŁĄCZNE. Z jednej strony to wspaniale, że możesz się oprzeć na doświadczeniach innych ludzi, z drugiej jeśli zaczynasz robić coś inaczej a zależy Ci na ich akceptacji naruszony może zostać Twój wewnętrzny system poczucia bezpieczeństwa, bo pionierzy często bywają na początku dość osamotnieni. Jednak jeśli możesz sam/a ze sobą umówić się na częściowe ryzyko związane z tą sytuacją to po zbadaniu różnych rzeczy, które wydawałoby się są nierozdzielne lub wynikają jedna z drugiej MOŻE SIĘ OKAZAĆ, że ich sklejenie jest pozorne, nawykowe i że jesteśmy w stanie REALIZOWAĆ JE NIEZALEŻNIE lub nawet wybrać tylko tą część, która nam BARDZIEJ ODPOWIADA. Na przykład możemy się świetnie bawić bez alkoholu (możemy też pić alkohol i wpadać w stan depresyjny – to druga opcja, wcale nie taka rzadka), ruszać mimo brzydkiej pogody, dbać o siebie w stanie zmęczenia i tak dalej. Możemy PÓJŚĆ NAWET DALEJ i odkryć w ten sposób ważne ŻYCIOWE PLANY. Plany jak najbardziej OSOBISTE.
Na dobry początek proponuję Ci ćwiczenie, do którego zainspirowała mnie książka Alberto Villoldo “Soul Journeying”. Abyś mogła/mógł odnieść jak NAJWIĘCEJ KORZYŚCI z tego ćwiczenia WYKONAJ NAJPIERW jego pierwszą część a DOPIERO PÓŹNIEJ przeczytaj dalszą część tego artykułu. OCZYWIŚCIE ostatecznie zrobisz jak zechcesz, ale wtedy ewentualne zastrzeżenia skieruj do swojego wewnętrznego systemu obron i braku zaufania do ludzi: tym razem to była podpucha;-)
ĆWICZENIE NIEZWYKLE PRAKTYCZNE: 4 święte krowy
CZĘŚĆ PIERWSZA: Uzupełniając poniższe zdania staraj się być jak najbardziej konkretna/y, unikaj uogólnień. Staraj się być także tak szczera/y jak to tylko w tym momencie dla Ciebie możliwe.
1.MIŁOŚĆ, ZWIĄZKI
Kiedy…………………………………………….. ……………………………to wtedy będę w stanie
………………………………………………………………………………………………………………..
2.MOC (siła fizyczna i emocjonalna)
Kiedy…………………………………………….. ……………………………to wtedy będę w stanie
………………………………………………………………………………………………………………..
3. PIENIĄDZE I KARIERA
Kiedy…………………………………………….. ……………………………to wtedy będę w stanie
………………………………………………………………………………………………………………..
4. ZDROWIE
Kiedy…………………………………………….. ……………………………to wtedy będę w stanie
………………………………………………………………………………………………………………..
ZROBIONE? PISEMNIE? Pewnie się zastanawiasz po co Cię spróbowałam zasmucić lub sfrustrować w niedzielę?
Okej…
No, może jeszcze moment na emocje i plątaninę myśli?
Chyba wystarczy, prawda?
Jeszcze chwila na sprawdzenie czy na pewno wszystko uzpełniłaś/eś… tak wiem, marnuję Twój czas i pieniądze (masz to połączone, prawda? Czas to pieniądz.., nie wiem myślę że to bardzo zależy) .
A teraz zanim zdecydujesz, że nigdy więcej nic nie przeczytasz z tego co napisałam zapraszam do części drugiej ćwiczenia:
CZĘŚĆ DRUGA:
1.Wskazówka: Każda pierwsza część powyższych zdań jest Twoim ograniczającym przekonaniem, które nie pozwala Ci uczynić dalszych kroków w Twoim procesie życia (np. Kiedy będę dużo zarabiać, kiedy wyzdrowieję, kiedy będę miał/a więcej czasu). Każda druga część powyższych zdań jest informacją co masz do zrobienia, niezależnie od tego czy pierwsza część zdania wydarzy się kiedykolwiek w Twoim życiu czy nie (np. To wtedy będę w stanie zdrowo gotować, pokocham swoje ciało, wyjadę w podróż do Tajlandii, zrobię sobie roczny urlop).
2.Ćwiczenie możesz wykonywać wielokrotnie, aby odkrywać kolejne/głębsze ograniczające przekonania i kolejne ważne rzeczy do zrealizowania (możesz też go nie wykonywać i żyć tak jak do tej pory).
3.Skoro już wiesz o czym naprawdę było to ćwiczenie, spójrz na listę rzeczy, które pojawiły się w drugiej części zdania i odpowiedz sobie (pisemnie) na następujące pytania:
a. Kim się stanę kiedy uda mi się zrealizować te cele? Spróbuj oprócz opisu nazwać tą Osobę, na przykład Wojowniczka Płynąca prosto w Słońce/ Harpun Miłości o Tysiącu Twarzy. I naprawdę nie ograniczaj w tym swojej wyobraźni;-)
b. Jak to wpłynie na moje relacje, rytm dnia, samopoczucie?
c. Co się zmieni a co nie ulegnie zmianie?
d. Co odejdzie bezpowrotnie i nie będzie już możliwe?
4.Teraz do każdej z rzeczy z listy dopisz jakiś krok/działanie które pomoże Ci daną rzecz zrealizować. Pamiętaj o zasadzie SMART: Twoje działanie aby miało sens powinno być:
Skonkretyzowane (ang. Specific) – jego zrozumienie nie powinno stanowić kłopotu, sformułowanie powinno być jednoznaczne i niepozostawiające miejsca na luźną interpretację,
Mierzalne (ang. Measurable) – a więc tak sformułowane, by można było liczbowo wyrazić stopień realizacji celu, lub przynajmniej umożliwić jednoznaczną „sprawdzalność” jego realizacji,
Osiągalne (ang. Achievable) – cel zbyt ambitny podkopuje wiarę w jego osiągnięcie i tym samym motywację do jego realizacji,
Istotne (ang. Relevant) – cel powinien być ważnym krokiem naprzód, jednocześnie musi stanowić określoną wartość dla tego, kto będzie go realizował,
Określone w czasie (ang. Time-bound) – cel powinien mieć dokładnie określony horyzont czasowy w jakim zamierzamy go osiągnąć.
Ufff, to już KONIEC tego ćwiczenia i POCZĄTEK tego co z nim zrobisz. Bo każdy koniec jest nowym początkiem, a każdy kij ma (przynajmniej) dwa końce. Chętnie usłyszę od Ciebie co odkryłaś/eś.
Miłego dnia i do usłyszenia niebawem!!!!
Magda
Tekst: Magda Skomro marzec 2020
Zdjęcie: Marc Chagall – Cow with a Parasol, 1946.