A DONDE VAMOS? DOKĄD ZMIERZAMY?
Sobota przywitała mnie duszącym skwarem. To taki moment kiedy każdy wybór wydaje się niewłaściwy, całkowicie nieużyteczny. Zatrzymanie w powietrzu, zatrzymanie we mnie a może to nie tak: zatrzymanie we mnie rozlało się po sierpniowym Krakowie. Pulsujący, tępy ból gdzieś pośrodku czaszki, za mało na migrenę jednak dosyć niewygodny. Teraz już wszyscy: ja, sierpniowa sobota i […]
A DONDE VAMOS? DOKĄD ZMIERZAMY? Czytaj więcej »

