Opowieści magiczne

Taksówką przez Kraków

Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

Wsiadłam do taksówki przy ulicy Fałata. – Poproszę na Żabiniec – powiedziałam i zapatrzyłam się na wyjątkowo piękny, słoneczny dzień. Błękit nieba, zieleń Błoń zatrzymały mnie w chwili upojnego zachwytu Krakowem. – Czy posiada Pani nieograniczony czas? – Zapytał mnie uprzejmie kierowca taksówki. Nie patrzył w moją stronę. Na głowie miał czapkę, duże czarne okulary […]

Taksówką przez Kraków Czytaj więcej »

Niedoczekanie

Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

Był piękny, słoneczny dzień w parku Jordana. To jeden z takich dni, o których mówi się: dla niech warto zatrzymać czas. Słońce było niezbyt mocne, ale ciepłe, wyzłacające liście drzew, gdzie niegdzie podbarwionych nadchodzącą jesienią. Dzieci w przedwojennych mundurkach szkolnych bawiły się w berka, od czasu do czasu podbiegając do czujnego sprzedawcy, który wprawnym ruchem

Niedoczekanie Czytaj więcej »

Smartwatch a Osobowość

Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

Ostatnio doszłam do wniosku, że smartwache przejmują osobowość swoich Właścicieli. Myśl nie była dla mnie nowa, bo mam przekonanie, że otoczenie jest w dużej mierze projekcją naszej wewnętrznej rzeczywistości. Siedziałam jednak cicho do czasu kiedy Jerzy kupił sobie nowy sportowy zegarek. Nieadekwatność mojego oglądu pozostawała przez jakiś czas dyskusyjna. Nie jestem w stanie przecież udowodnić,

Smartwatch a Osobowość Czytaj więcej »

Wędrówki Dusz

Bez kategorii Opowieści magiczne

Kiedy stoję w słońcu na ukwieconym balkonie, myśl o wędrówkach dusz: na Ziemię i z powrotem do Źródła, wydaje mi się kolejnym wirującym pyłkiem w smudze światła. Słońce rozgrzewa moje lekko skostniałe ciało po chłodnym poranku, który spędziłam w dobrze izolowanym wnętrzu salonu, a częściowo w kuchni pracowicie pochylona nad moim dziennikiem. I tam właśnie

Wędrówki Dusz Czytaj więcej »

O człowieku, który nie przeżył swojego życia

Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne

Żył kiedyś pewien człowiek, który bardzo kochał swoich Rodziców a już najbardziej na świecie kochał swoją matkę. Z tego powodu zdecydował się nie opuszczać domu rodzinnego, co wydawało się być dobrym wyborem, bo wioska w której mieszkał była niewielka i o przyzwoite mieszkanie było trudno. Być może gdyby kogoś poznał i pokochał, myślałby o tej

O człowieku, który nie przeżył swojego życia Czytaj więcej »

Sklepiki cynamonowe i Podgórze

Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

O sklepikach cynamonowych, które przenoszą w krainę fantazji pisał Bruno Schulz..Ja zamiast sklepiku miałam czarodziejski magiel i równie magicznego szewca. Dzieciństwo spędzałam z dziadkami, na pograniczu krakowskiego Podgórza i Kazimierza, w czasach kiedy zamiast Kalwaryjskiej w Podgórzu była ulica przodownika socjalistycznego, Wincentego Pstrowskiego, a Kazimierz zapewniał iluminację i wgląd wyłącznie po odwiedzeniu jednej z licznych,

Sklepiki cynamonowe i Podgórze Czytaj więcej »

O myślącej Magdalenie, świętym Antonim i krzywych chodnikach

Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

Była słoneczna niedziela. Wyjątkowo piękny dzień jak na październik, pomyślała Magdalena, spacerując po krzywych uliczkach Starego Miasta. To ciekawe, myślała nadal a każda myśl pojawiała się szybko aby zakryć poprzednią. Oto doskonały sposób aby myśleć dużo ale niekonkretnie. Lub myśleć intensywnie ale bez specjalnego wydźwięku. Można myśleć o ważnych sprawach a później kolejną myślą natychmiast

O myślącej Magdalenie, świętym Antonim i krzywych chodnikach Czytaj więcej »

Evelyn de Morgan, Love Potion (Napój Miłosny)

Bez kategorii Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam obraz Evelyn de Morgan urzekła mnie uroda i skupienie kobiety, która przygotowuje napój miłosny. W oddali za pięknym zamkowym oknem tuli się do siebie para kochanków. Może ten napój jest właśnie dla nich? A może to retrospekcja, ułożona jak na średniowiecznym obrazie: jedna scena obok drugiej? Może napój był dla nich

Evelyn de Morgan, Love Potion (Napój Miłosny) Czytaj więcej »

Krakowski Lukier i Cienie

Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

W podgórskim Lukrze zabrakło ciasta. – Rano była pełna lada. – poinformowała miła blondynka. – To poproszę lody. Malagę i kokos. Jerzy wygrzebał jeszcze ze szklanego słoja kilka ciasteczek na wagę i dorzucił do zamówienia. Potem poszliśmy na dalszy spacer, mimo ciepłego zmroku który łagodnie opadał nad miastem. Dookoła było dużo ludzi: i w parku

Krakowski Lukier i Cienie Czytaj więcej »

Stare drogi nie otwierają nowych drzwi

Dzieci i spółka Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

Poszłyśmy w trójkę przez mleczny, wilgotny, wieczorny Kraków: ja, Ewcia i Iga. Ludzie nas mijali rozmawiając w różnych językach świata. Na Szlaku, długim w naszym tempie jak droga do Santiago de Compostella, co chwilę błyszczały światłem malutkie sklepiki z leciwymi sprzedawcami. – Jak to się stało, że oni jeszcze są? – zastanawiałam się. Że jakoś

Stare drogi nie otwierają nowych drzwi Czytaj więcej »