Magdalena Skomro

Stare drogi nie otwierają nowych drzwi

Dzieci i spółka Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

Poszłyśmy w trójkę przez mleczny, wilgotny, wieczorny Kraków: ja, Ewcia i Iga. Ludzie nas mijali rozmawiając w różnych językach świata. Na Szlaku, długim w naszym tempie jak droga do Santiago de Compostella, co chwilę błyszczały światłem malutkie sklepiki z leciwymi sprzedawcami. – Jak to się stało, że oni jeszcze są? – zastanawiałam się. Że jakoś

Stare drogi nie otwierają nowych drzwi Czytaj więcej »

Listopada nie da się ominąć

Bez kategorii Opowieści magiczne Opowieści z życia

Listopada nie da się ominąć. W jego bolesnym mlecznym zagubieniu, które odbiera resztki energii, całą tą obietnicę lepszego życia i sensu, który objawi się na końcu. Tutaj nie ma końca. Każdy kolejny dzień pociąga mnie coraz bardziej w dół, w otchłań, która nie przynosi żadnych odpowiedzi, nie daje żadnych rozwiązań. Determinacja miesza się z irytacją

Listopada nie da się ominąć Czytaj więcej »

Nici Ariadny

Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

– Jak człowiek idzie na pogrzeb, to nie ma się w co ubrać. – powiedział dzisiaj starszy pan na placu Imbramowskim, oglądając koszule w kratkę i szare golfy. Najwyraźniej uznał, że tak jak ma zestaw ubrań wizytowych tak na wypadek śmierci własnej lub cudzej, wypada mu nabyć coś specjalnego. Zamyśliłam się. Na początku odezwał się

Nici Ariadny Czytaj więcej »

Magiczne jesienne morze

Opowieści magiczne Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

Pewna Dziewczyna mieszkała nad morzem. Właściwie nie tyle mieszkała ile akurat właśnie tam była, w momencie który pasuje do mojej historii. Nie ma znaczenia skąd pochodziła, skoro to co istotne rozgrywało się co rano, na plaży przy delikatnym szumie fal i nieco mocniejszym szumie wiatru, albo na odwrót. Dziewczyna stała nieruchomo patrząc poza linię horyzontu

Magiczne jesienne morze Czytaj więcej »

Samotność Wielkiego Miasta

Opowieści magiczne Opowieści z życia

Jedynym jasnym elementem w pogrążonym w ciemności Nowym Jorku jest pewien bar, na skrzyżowaniu ulic, gdzieś w samym centrum miasta. Typowa amerykańska restauracja, czynna całą dobę, do której zaglądają ci, dla których zegar zatrzymał czas. Między sennością a bezsennością, pomiędzy jawą a snem, znużeniem a irytacją siedzą wpatrzeni w pustą z pozoru przestrzeń.Barmani dobrze znają

Samotność Wielkiego Miasta Czytaj więcej »

O Freudzie, Kaczorze Donaldzie i Budowniczym Wioski

Opowieści terapeutyczne

– Co chce Pan dzisiaj robić? – zapytałam Klienta, który wyznał iż jest po bardzo ciężkim i intensywnym okresie, kiedy tłumaczył, relacyjnie rozjaśniał i właściwie już tylko tak z rozpędu czy może z poczucia obowiązku na sesję przybył.– Sam nie wiem, westchnął Klient i tak jakby bardziej rozłożył się na czerwonej gabinetowej kanapie. Może nie

O Freudzie, Kaczorze Donaldzie i Budowniczym Wioski Czytaj więcej »

Martwa natura w kuchennej szufladzie

Bez kategorii Opowieści z życia

Otwieram szufladę w kuchni i szukam wzrokiem przedmiotów, które były w innej szufladzie, w innym mieszkaniu, w innym czasie. Czasami myślę: szkoda, przydałaby mi się tamta łyżka, śmieszna szpachelka, korek z porto do zamykania butelek z winem…Potem myślę: jednak wolę tą szufladę od poprzedniej. Ma inny kolor i zawartość, jest jakaś bardziej moja. Czasami lubię

Martwa natura w kuchennej szufladzie Czytaj więcej »

O perfekcjonizmie, lenistwie, good enough i cyklu Zinkera

Opowieści terapeutyczne

„Perfekcjonizm zabija, jednak robi to powoli – wprost proporcjonalnie do czasu poświęconego na myślenie nad tym, jak wszystko zrobić idealnie” cytat znaleziony w Internecie Jak często, planując różne rzeczy lub myśląc o realizacji marzeń wycofujesz się, bo zaczyna Cię zżerać strach i niepewność co do Twoich kompetencji, umiejętności, tego jak zareagują ludzie i kim będziesz

O perfekcjonizmie, lenistwie, good enough i cyklu Zinkera Czytaj więcej »

Babie Lato

Bez kategorii Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

Babie lato rozsnuwa swoje nitki w lesie wzdłuż morza. Łączy się łagodną kreską z mglistym niebem, zatartym horyzontem i miękkim piaskiem pod stopami. Na piasku ślady spacerujących mew, w powietrzu odgłos naszych kroków. Olbrzymi krzyżak uczepił się ramienia Jerzego: wcale nie chciał go puścić mimo zapewnień mojego Męża, że w ten sposób go uratuje. Pająk

Babie Lato Czytaj więcej »

Wielki Wóz

Aforyzmy i cytaty Bez kategorii Opowieści terapeutyczne Opowieści z życia

Jastrzębia Góra jesienią robi się nostalgiczna i oniryczna, szczególnie nocą kiedy można obserwować światła statków wypływających w morze i gwiazdy. Statki płyną w sobie tylko znanym kierunku, przynajmniej z perspektywy promenady Światowida, oraz naszej prywatnej znajomości morskiej nawigacji. Może do Szwecji? A może ze Szwecji? Cóż że ze Szwecji. Można poćwiczyć polskie frazy, wypowiedzieć je

Wielki Wóz Czytaj więcej »