ROLE W SAMOTNOŚCI I COŚ NA OSŁODĘ
Sobota upływa mi pod hasłem lektury Colette, szukania w Krakowie modystki i upartego przyglądania się taliom kart, których zrobiło się tak dużo, że potrzebuję na nie osobnego miejsca. Colette autorstwa Valerie Perrin nie należy mylić z Collette, autorką skandalizującej Klaudyny. Co prawda jedna i druga jest Francuzką a ja mam słabość do powieści w tym
ROLE W SAMOTNOŚCI I COŚ NA OSŁODĘ Czytaj więcej »










